zarządzanie ruchem - sztaplarki -
inaczej - chce być nawet sam
Boże daj dom, daj mu dom
Cichy kąt, daj mu dom......
CAŁA W TRAWIE (B.Otręba-R.Riedel)
Jesteś cała w trawie
Zielone myśli twe
Są jak poszum wiatru
We włosach twych o nie...
We włosach twych
Delikatnych, czystych tak
Jak myśli me o tobie
Wiesz, kiedyś zabłądziłem w snach
No bo szukałem tam ciebie
Byłaś całkiem naga i niewinna
O nie...niewinna nie, nie...
Dlaczego kochamy się tylko w snach
Jesteś dla mnie tak daleka
Zimna tak jak sztylet z lodu
Dlatego ranisz mnie
Nie wiedząc o tym nie
Nie wiedząc, nie...
Jak mocno jak, jak mocno jak kocham cię
Jak mocno kocham ciebie
CZARNY CHLEB (Dżem-R.Riedel)
Tam czarny chleb, tam czarny chleb
Tam czarny
chleb, tam czarny chleb smakuje
Tam zawsze brak, tam zawsze brak
Tego czym w życiu, życie się słodzi
I gorzki czaj i gorzki czaj (...)
Sam z sobą się, sam z sobą się pokochaj
Bo żona twa, jeśli ją masz to w domu szlocha
To w domu szlocha - hej
Bo żona twa, zarządzanie ruchem jeśli ją masz to w domu szlocha
Jak forsę masz, jak forsę masz
Jak forsę masz, to przegrasz ją w pokera
Tam żaden zgred, tam żaden zgred
Tam żaden zgred, przeważnie nie grypsuje
I żaden klucz i żadem klucz do zamka nie pasuje, nie pasuje
Tam tylko sny są erotyczne
Tam wszystko
masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda, nie
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Jedynie nikt wolności ci nie sprzeda
Ooo...nie, nie, nie...
Tam wszystko masz co trzeba
Tam wszystko masz co trzeba
Jedynie nikt, jedynie nikt wolności
Ci tam nie sprzeda, o...nie....
CZERWONY JAK CEGŁA (R.Riedel, J.Styczyński-K.Galaś)
Nie wiem jak mam to zrobić, ona zawstydza mnie
Strach ma tak wielkie oczy, wokół ciemno jest
Czuję się jak Beniamin i udaję, że śpię
Może walnę kilka drinków, chyba nakręcą mnie
Nakręcą mnie
Nie wiem jak mam to zrobić, by mężczyzną się stać
I nie wypaść ze swej roli, tego co pierwszy raz
Gładzę czule
jej sztaplarki ciało, skradam się do jej ust
Wiem, że to jeszcze za mało, aby, aby ciebie mieć
No, aby mieć
ref.:
Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec
Muszę mieć, muszę ją mieć
Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech
Muszę mieć, muszę ją mieć
Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi
Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw
Będzie lepiej gdy pójdę, nie chcę patrzeć jej w twarz
Może kiedyś da mi szansę, spróbować jeszcze jeden raz
Jeszcze jeden, jeden raz
ref.:
CZŁOWIEKU CO SIĘ Z TOBĄ DZIEJE (Dżem-K.Gayer)
Kiedyś, przez drogę przebiegł mi dziki, płowy kot
Wtedy to właśnie zrozumiałem, że
Że wielką
szansę mam
Szansę na swą własną drogę
Na to, by sobą być
Żona wręcz przeraziła się, gdy
Powiedziałem jej, że
Że nigdy już nie pójdę z nią
Nie, nie pójdę nigdzie z nią
Człowieku, co się z tobą dzieje
Zastanów się o....
Ale ja już byłem tam, skąd tylko dziki kot
Właśnie ten, co drogę zabiegł mi
Mą szansą combustibles był, właśnie ten
Człowieku, co się z tobą dzieje
Zastanów się
D E T O X (B.Otręba-R.Riedel)
To było wiosną, byłem tam
Może za krótko, nie wiem sam
Zaczęło się, ot tak
Znów przerwę w życiorysie mam
Potem powoli, w górę nie w dół
Myśli przybywa, wyrzuty też
No, to tylko pretekst, by zerwać
się
Chodzenie po ścianach, rzygać się chce
To tu normalka, ktoś pociesza mnie
Tracę już wiarę, zostać czy nie
Zostać tu czy nie, zostać tu czy nie
Już powolutku nakręcam się
Który to odwyk, sam nie wiem, nie
Tutaj naprawdę nie jest tak źle
Poczekaj stary choć jeden dzień
Tutaj nie, nie jest źle
Dzisiaj wiem, no i prawdę znam
Tam na detoksie musisz walczyć sam
Tylko twa wiara pomoże ci
Wiara i siła, by wygrać z tym
Z czym tylu ludzi przegrywa co dzień
Przegrywa co dzień, przegrywa co dzień
DZIEŃ, W KTÓRYM PĘKŁO NIEBO (P.Breger-R.Riedel)
Powiedział Pan, powiedział Pan
Daję wam ogień
Podajcie sobie ręce
I żyjcie w zgodzie
Żyjcie w zgodzie
combustibles -
|